Kraje Nie polecam Stany Zjednoczone

Dlaczego nie warto polecieć do Los Angeles

By

Los Angeles – miasto z którego aż chce się wyjechać

Kiedy na myśl przychodzi nam Kalifornia to od razu wyobrażamy sobie słoneczne wybrzeże, z szeroką plaża czy równie dobrze wysokimi, strzelistymi klifami. Wizja ta jest jak najbardziej trafna a jedynym błędem jest utożsamianie jej z samym miastem Los Angeles, które z rajskim widokiem nie ma prawie nic wspólnego.

Pobyt w mieście Los Angeles okazuje się wielkim rozczarowaniem z całkiem wielu powodów. Pierwszym z nich może być to, że nie doświadczymy tam czystości (jakiejkolwiek) na ulicach (nawet tych głównych i najbardziej rozpoznawalnych).

Aleja Gwiazd w Los Angeles

 Przechadzając się aleją gwiazd trzeba być ostrożnym aby przypadkiem nie nadepnąć na bezdomnego leżącego na środku drogi z głową przyklejoną do chodnika. Więc jeśli masz w planach zrobić sobie zdjęcie z tabliczką swojego ulubionego aktora, to uprzedzam, że Twoje plany mogą zostać pokrzyżowane przez bezdomnego pana i jego głowy przyklejonej to poszukiwanej gwiazdy. Wspominając o czystości a w zasadzie jej braku, nie można nie wspomnieć o śmieciach hulających po chodnikach miasta aniołów.

 

 

 

 

Jak wygląda centrum Los Angeles?

Od razu trzeba zaakceptować fakt iż Los Angeles to nie Manhattan gdzie na każdy budynek musimy patrzeć z zadartą głową. Szczególnie jeśli pokierujemy się w stronę słynnego znaku Hollywood Sign, wtedy zorientujemy się, że dookoła nas niewiele się dzieje a na pewno to co tam zastaniemy nie będzie przypominało światowej metropolii.

Pod sam znak dojechaliśmy stosunkowo blisko i bez większych problemów. Wystarczy znaleźć miejsce parkingowe za kilka dolarów, wyjść z samochodu i już można pstrykać zdjęcia. Takich jak my będzie tam wielu więc warto trochę pospacerować, żeby znaleźć dobrego spota bez wielu osób w tle. Przecież zdjęcie musi sprawiać wrażenie, że nikogo oprócz nas tam nie było… Będąc w okolicy na pewno warto przejść się do obserwatorium, bo oprócz tego co znajdziemy w środku, jest to świetny punkt widokowy na panoramę miasta Los Angeles.

Centrum Los Angeles
Panorama miasta Los Angeles
Panorama Los Angeles
Aleja Gwiazd w Los Angeles
Aleja Gwiazd w Los Angeles

Przejażdżka po Beverly Hills

Będąc tam polecam po prostu wsiąść w samochód i spokojnie pojeździć po okolicy, podziwiając domy sławnych ludzi. Duża cześć z nich i tak jest odgrodzona wysokimi płotami a jeśli ktoś będzie miał szczęście to może nawet dostrzeże zakapturowaną sylwetkę amerykańskiego gwiazdora. Mi niestety to się nie udało. Domy jak i cała dzielnica znacznie różnią się od reszty Los Angeles, na szczęście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jeżeli chcesz zobaczyć jak wyglądają wystawne amerykańskie domy, to właśnie tam.

Miasto szaleńców

Przed podróżą do Los Angeles warto nastawić się na to, że będziemy zaczepiani przez obce osoby na ulicy i bardzo często będziemy dochodzić do wniosku, że znajdują się oni w innej czasoprzestrzeni. Korzystając z komunikacji miejskiej udało mi się natknąć na wielu szaleńców, gadających do siebie, krzyczących w stronę nieba czy skaczących wokół hydrantu jak szaman wokół ogniska. Warto uzbroić się w cierpliwość i zachować ostrożność, ponieważ nie każdy szaleniec jest niegroźnym szaleńcem.

China Town w Los Angeles

Po wejściu do dzielnicy China Town w Los Angeles doznałem prawdziwego szoku. Widok przypominał bardziej kraj trzeciego świata, bo pełno było tam ludzi śpiących na ulicach, tworzących swego rodzaju getto. Na pewno nie można poczuć się tam bezpiecznie. Namioty rozkładane na chodnikach i ogniska rozpalane w środku miasta nie znajdują się w naszych wyobrażeniach o LA, więc trzeba przekonać się samemu.

Czy do Los Angeles warto pojechać? Tak, lecz moim zdaniem nie należy nastawiać się na długi pobyt w mieście. Zdecydowanie lepiej odwiedzić pobliskie Santa Monica gdzie znacznie łatwiej jest poczuć klimat kalifornijskiego miasta. Los Angeles jest dobrym miejscem na rozpoczęcie podróży po zachodnim wybrzeżu, żeby od razu z niego wyjechać i zostawić to rozczarowanie za sobą.

Los Angeles ma swoje dobre strony jednak ten post skupiony jest na narzekaniu więc o nich nie wspomniałem. Powstanie oddzielny wpis z pozytywnymi stronami podróżowania do Los Angeles czy do Kalifornii w ogólności.

 

 

Inne posty