Stany Zjednoczone Wyjazdy

Las Vegas (USA)- jak wygląda światowa stolica hazardu

By

Las Vegas to miasto postrzegane jako światowa stolica rozpusty i hazardu. Miejsce, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest to zdecydowanie jedno z najbardziej rozpoznawalnych i wyrazistych miast w Stanach Zjednoczonych. W obecnej formie istnieje tylko dzięki turystyce i w tym wpisie postaram się odpowiedzieć jak wyglądają kasyna oraz jak poruszać się po LV. PS: Stolicą Nevady nie jest Vegas tylko Carson City 

Las Vegas ma wiele cech wspólnych z Dubajem, czyli chlubą Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Oba te miasta zostały wybudowane na środku pustyni z tym że na innych kontynentach i w innym czasie. Przechadzając się po Dubaju czuć, że wszystkie te budynki powstały całkiem niedawno natomiast będąc w Las Vegas, szczególnie za dnia, od razu rzuca się w oczy nadgryzienie zębem czasu. Wystarczy podejśc bliżej i dokładniej sie przyjrzeć. Noc spędziliśmy w hotelu Circus Circus Las Vegas, który z zewnątrz prezentował się nieźle i dopiero po wkroczeniu na bordowe wykładziny miałem wrażenie, że wszystko jest jakieś takie stare i przesiąknięte dymem papierosowym. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej po zmroku, kiedy gaśnie słońce i zapalają się miliony świateł.

Wyprawa do kasyna w Las Vegas

Największym zdziwieniem dla większości osób, które po raz pierwszy przybywają do Las Vegas jest to, że do dowolnego kasyna można wejśc jak do obory. Jeśli ktoś ma wyobrażenie, że przed wejściem do kasyna będzie czekał elegancki selekcjoner to szybko się zdziwi widząc masy ludzi maszerujących w stronę kasyna w klapkach i piwkiem w ręce niczym regularny wczasowicz w Jastarnii. To wszystko ma sens, ponieważ latem było tam nieznośnie gorąco i każde dwa kroki wymagały kolejnego łyka czegokolwiek. Wyjście na dwór będąc ubrany w cokolwiek więcej niż koszulka jest czystym samobójstwem. Nie zapominajmy, że Las Vegas jest miastem położonym w samym środku pustyni otoczonej czerwonymi skałami i czerwonym piachem i czerwonym wszechobecnym pyłem.

Kolejnym zaskoczeniem może okazać się fakt, że prędzej czy później każdy wejdzie do kasyna czy tego chce czy nie. Dlaczego? Ciekawostka: Otóż w Las Vegas wszystkie drogi prowadzą do kasyna. Tuż po wylądowaniu samolotu, już zmierzając w kierunku karuzeli z bagażem, zobaczyłem, że pierwsze automaty do gry czekają na spragnionych hazardu przybyszów. Praktycznie można zagrać w jednorękiego bandytę czekając aż nasz bagaż przyturla się do nas z samolotu. Wchodząc do głównego holu w dowolnym hotelu nie natkniemy się na recepcję. To by było zbyt proste! Najpierw musimy przedrzeć się przez krzyczące do nas z każdej strony automaty i ruletki. Prawda jest taka iż większość obiektów hotelowych w Las Vegas jest bezpośrednio połączone z kasynem i chcąc wejść do hotelu najpierw musimy przespacerować się przez salon gier stanowiący swego rodzaju korytarz. Jest to pewna strategia aby oswoić nas z widokiem ludzi tracących swoje oszczędności na automatach do gry i w ten sposób zachęcić nas do spędzenia czasu w ten sam lub podobny sposób. Bądź co bądź to właśnie kasyna generują dochody dla hoteli.

Cały świat w zasięgu ręki

Przejeżdżając samochodem przez główną ulicę w Las Vegas od razu do mnie dotarło, że Amerykanie to jednak mają rozmach i nie brak im fantazji. Patrząc w lewo widze ogromną kopie wieży Eiffla a dosłownie po chwili kiedy spojrzę w prawo to mam przed oczami ogromny kompleks, który wygląda jak fragment Nowego Jorku wrzucony gdzieś pomiędzy inne hotele. Oprócz tego w Las Vegas można znaleźć hotel Luxor w kształcie piramidy i ogromnym Sfinksem, który widać już podczas lądowania samolotem. Dostępne mamy jeszcze przeniesienie się do północnych Włoch, czyli resortu imitującego Wenecję. Jest on na tyle doskonały, że turyści mają możliwość pływania gondolą w chlorowanej wodzie i podziwiać plastikowo kartonową architekturę. Wierzę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Ile czasu spędzić w Las Vegas?

W tym wypadku wszystko zależy od tego co chcemy robić. Podróżując po USA nie miałem jeszcze 21 lat więc nie dane było mi zakręcić ruletą w kasynie. Oficjalnie mogłem tylko wejśc i oglądąć jak kręci się ruleta. Gra nie wchodziła jednak w rachubę. Tak czy siak LV zobaczyć chciałem i to właśnie stamtąd ruszaliśmy w stronę parków narodowych. Więc jeśli ktoś podobnie jak ja myśli tylko o obejrzeniu Las Vegas z zewnątrz bez wgłębiania się w hazard to spokojnie wystarczą mu tam dwa dni. W Las Vegas nocne życie toczy się wzdłuż jednej (długiej) ulicy a gdy za bardzo zboczymy z trasy to natrafimy na przeciętnie wyglądające amerykańskie osiedla, Walmarty i inne stacje benzynowe. Z drugiej strony ze względu na gwarantowaną pogodę, jestem sobie w stanie wyobrazić, że ktoś chciałby spędzić tam więcej czasu, przykładowo korzystając z hotelowych atrakcji i zabaw w kasynach.

 

 

Inne posty